Złocenie na pulment problem z pokryciem

Złocenie na pulment problem z pokryciem

Postprzez MalcolmX » 31 sty 2018, o 17:57

Zwracam się z gorącą prośbą o pomoc. Mam problem z położeniem złota na pulment. Jest to moja 4 ikona że złoceniem tą metodą ale poprzednio nie miałem takich problemów. Po położeniu pierwszej warstwy pojawiły się liczne ubytki. Próba naprawienia i położenie drugiej warstwy niestety nie pomogło. Dalej jest dużo miejsc bez złota. Będę wdzięczny za pomysły jak mogę to naprawić. Gdzie mogłem popełnić błędy.
Załączniki
1517417719891.jpg
MalcolmX
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 cze 2016, o 13:28

Re: Złocenie na pulment problem z pokryciem

Postprzez Krzysztof » 1 lut 2018, o 22:08

Jeżeli pulment jest dobry i jeszcze nie wysechł to pędzelkiem troszkę wódki na czerwone, na to przycięty skraweczek złota i docisnąć od razu i tak się łata wszystkie ubytki, dziura za dziurą, potem jak podeschnie dobija całość dla uzyskania gładkiej powierzchni. Ale jeśli pulment nie jest dobry bo był np. przegrzany to dziury się aktywuje żelatyną w wodzie lub wódce (precyzyjnie bez nadlewek aby nie zaplamić złota), tyle, że w tym przypadku ze względu na niedoklejenia na całej powierzchni złocenia warto rozważyć czy to ma sens czy lepiej złocić od nowa. W zeszłym tygodniu jeden z uczestników warsztatów musiał zdjąć złoto i ponownie położyć pulment bo użył pulmentu rozlanego na zimno i w efekcie pulment nie kleił złota tak jak trzeba. Piszę w ciemno bo nie wiem jak pulment był robiony, przechowywany i nakładany, jak złoto było kładzine i dobijane. W każdym razie powodzenia :-)
P.s. Tak przy okazji św. Klara jest świętą kościoła katolickiego i nie jest męczennicą i jeśli przyjąć tradycję Kościoła wschodniego to nie powinna trzymać krzyża w ręku.
Nic nie jest niczyje bo wszystko jest Boga.
Avatar użytkownika
Krzysztof
 
Posty: 354
Dołączył(a): 14 wrz 2013, o 18:58
Lokalizacja: Polska

Re: Złocenie na pulment problem z pokryciem

Postprzez folko » 2 lut 2018, o 06:56

Jeśli chodzi o św. Klarę - na najstarszym przedstawieniu właśnie tak jest prezentowana, z krzyżem. Wprawdzie inne było jego ułożenie, ale z krzyżem. Poniżej wklejam fragment opisu ikony św Klary s. M. Rafaela OCPA z Kęt:

5. Klara w dłoni trzyma krzyż i na ten krzyż wskazuje prawą ręką. Całe jej życie było kontemplacją krzyża, to z Księgi Krzyża czerpała mądrośd, odwagę i moc. I nam zaleca to samo. Ten krzyż jest bogato zdobiony, co mocno kontrastuje z ubogim strojem Świętej tzn. krzyż dla Klary był jej jedynym skarbem, całym jej bogactwem. Krzyż ten umieszczony jest na lewej piersi Klary, na wysokości serca, Klara bowiem nosiła Ukrzyżowanego w swym sercu. Jej życie zakonne zrodziło się „z gorącej tęsknoty za ubogim Ukrzyżowanym” (1 List do Agnieszki 13).

6. Krzyż w rękach Klary jest jej berłem, a złoty nimb nad jej głową (podtrzymywany przez aniołów) jest jej koroną. Klara zatem króluje ze świętymi w niebie zgodnie z obietnicą św. Franciszka: „Każda będzie królową w niebie ukoronowaną wraz z Dziewicą Maryją” (Zachęta dla Ubogich Pao 6). Berło jest symbolem władzy i mocy. Krzyż w życiu Klary rzeczywiście był jej berłem. Słynęła ona z tego, że mocą znaku krzyża czyniła wiele cudów: „Chrystus na krzyżu, umiłowany przez Klarę, odpłaca się jej, jako że będąc rozpłomieniona miłością dla tajemnicy krzyża, mocą tegoż krzyża dokonuje znaków i cudów” (Życiorys św. Klary 32,1).

I jeszcze mam pytanie, gdzie bracie spotkałeś się z tezą, że z krzyżem przedstawiani są tylko męczennicy? Kilka lat chodziłem na zajęcia z ikonopisarstwa, kilka książek przeczytałem i nie kojarzę takiego nakazu. Jak najbardziej mogłem to przeoczyć, bo z pamięcią mam coraz gorzej, dlatego pytam :) Przykładem właśnie nie męczenników z krzyżem są Św. Klara czy Św. Nina - to tak od razu co mi się przypomniało. Pozdrawiam serdecznie.

Adam
Avatar użytkownika
folko
 
Posty: 29
Dołączył(a): 2 sty 2014, o 13:42

Re: Złocenie na pulment problem z pokryciem

Postprzez kert » 2 lut 2018, o 09:09

W Kościele katolickim nie mamy kanonu ani tradycji odnośnie ikon. Katechizm KK mówi jedynie o obrazach sakralnych dlatego ikonograf katolicki nie ma takich ograniczeń jak kanon czy tradycja. Może oczywiście przyjąć je w swojej wolności z Cerkwi prawosławnej, i tak jest ale zazwyczaj w sposób wybiórczy bez pełnego zrozumienia. Stąd wiele przedstawień zawiera emocje i przeżycia malarza przedstawione w sposób spontaniczny i dowolny. Dlatego św. Klara może trzymać krzyżyk, św. Maksymilian może być w pasiaku i okularach, św. Rodzina w objęciach, Bogarodzica ściska gołębia, a św. Franciszek z Asyżu może trzymać krzyż albo księgę na której siedzi ptaszek i tak dalej wg pomysłowości artysty. Jeżeli chodzi o św. Nino to w Kościele prawosławnym jest czczona jako Oświecicielka Gruzji i Równa Apostołom, przedstawiana jest z krzyżem, ale nie tak jak męczennicy tylko oplecionym kosmykiem włosów. Tak Kościół prawosławny przyjął i biskup miejscowy zatwierdził. W Kościele katolickim nie ma takiej praktyki stąd nieograniczona dowolność przedstawień.
kert
 
Posty: 8
Dołączył(a): 30 maja 2016, o 14:35

Re: Złocenie na pulment problem z pokryciem

Postprzez Krzysztof » 5 lut 2018, o 13:38

folko napisał(a): I jeszcze mam pytanie, gdzie bracie spotkałeś się z tezą, że z krzyżem przedstawiani są tylko męczennicy? Kilka lat chodziłem na zajęcia z ikonopisarstwa, kilka książek przeczytałem i nie kojarzę takiego nakazu. Jak najbardziej mogłem to przeoczyć, bo z pamięcią mam coraz gorzej, dlatego pytam :) Przykładem właśnie nie męczenników z krzyżem są Św. Klara czy Św. Nina - to tak od razu co mi się przypomniało. Pozdrawiam serdecznie. Adam


Tak jest w Kościele Prawosławnym. Każdy święty zaliczany jest do konkretnej kategorii oraz może otrzymać tytuł i z tego wynika sposób przedstawienia, elementy ubioru, kolorystyka, ewentualne atrybuty czy elementy tła. Ten temat omawia m.in. książka Pana Jarosława Charkiewicza "Ikonografia Świętych w Prawosławiu." W Kościele Katolickim tak nie mamy. Panuje całkowita dowolność. Dlatego moim zdaniem warto przyjąć w miarę możliwości i swojej wiedzy przy pracy nad ikoną kanon i tradycję Kościoła Wschodniego bo w ten sposób nie naruszamy jedności chrześcijan. Moim zdaniem pracując nad ikoną świętego należy zawsze poznać jego żywot i dopiero na tej podstawie narysować ikonę i ją namalować. O tym jak będzie wyglądał namalowany obraz decyduje zawsze w swojej wolności i wyłącznie malarz, a o tym czy dany obraz jest ikoną decyduje to czy ludzie chcą się przed tym obrazem modlić. Taką definicję usłyszałem od ks.Tofiluka i to moim zdaniem najlepiej oddaje istotę ikony.
Nic nie jest niczyje bo wszystko jest Boga.
Avatar użytkownika
Krzysztof
 
Posty: 354
Dołączył(a): 14 wrz 2013, o 18:58
Lokalizacja: Polska


Powrót do Techniki pozłotnicze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości