Kupiłem troszkę tego specyfiku na sprawdzenie i mam mieszane uczucia:
- rozpuszcza się wprawdzie super, kładzie rewelacyjnie
Problem wychodzi przy szlifowaniu: szlifuje się jak akryl, a nie jak zaprawa. To znaczy, że przy szlifowaniu wyrywają się "dziury" w kolejnych warstwach. Problem widać dopiero po posypaniu gruntu pigmentem.
Moje pytanie brzmi: czy coś robię nie tak?

Dodam, że kładłem specyfik na tablicę malarską, powleczoną płótnem.