Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez hamfast » 1 mar 2016, o 19:41

...czy też chodzi o to,że roztwór płatków i rozpuszczalnika (1 / 1,5) jest dopiero właściwym "szelakiem", który rozpuszcza się w spirytusie do 15% roztworu (15 części szelaku i 85 części spirytusu (czy wódki?)) I dopiero tym impregnuje sie powierzchnie pod mikstion ?
hamfast
 
Posty: 63
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 10:12

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez Maria » 1 mar 2016, o 19:58

Szelak w płatkach sypiesz do słoiczka tak około połowy.Wlewasz spirytus 95%...znalazłam opis z obrazkami. Powinno pomóc:
http://starychmebliczar.pl/2014/06/02/p ... gotowanie/ ;)
Po rozpuszczeniu szelak nie może być za gęsty, by wyjdą zacieki-przy końcach pędzla wyjdą zgrubienia- tak jak przy malowaniu gęstą farbą. Ja nakładam 4-5 warstw. Wiem, że niektórzy nakładają mniej. Każda warstwa musi dobrze wyschnąć, bo jeśli położysz za szybko, poprzednia warstwa będzie się ciągnąć, kleić.
Maria
 
Posty: 218
Dołączył(a): 25 lis 2013, o 11:19

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez Krzysztof » 2 mar 2016, o 11:20

Politurę na szelaku 15% otrzymasz rozpuszczając w 1 litrze rozpuszczalnika do szelaku 150 g szelaku suchego w płatkach, odpowiednio w 100 ml 15 g itd. Rozpuszczalnik można kupić w sklepach dla plastyków (etylowy alkohol 99-98% skażony po ok. 12zł za litr) albo w spirytusie spożywczym. Szelak można zanurzyć w woreczku muślinowym albo w starej pończosze co by paprochy i zanieczyszczenia wyeliminować albo wsypać luzem. Rozpuszczanie trwa od 2-3 dni do tygodnia w zależności od rozpuszczalnika, szelaku i temperatury. Ponieważ taka politura nie zawiera wody więc po naniesieniu na deskę wiąże po odparowaniu alkoholu co trwa kilkanaście minut. Osobiście nakładam ok. 3 warstw, bardzo cienkie i każdą delikatnie szlifuję papierem 1000 lub drobniejszym. Prostszym wyjściem jest zakup gotowej politury na szelaku najjaśniejszym w opakowaniu 250 ml. Wystarczy na kilka lat i pod mikstion i na werniks do złota. Do każdego użycia warto odlać sobie potrzebną ilość politury (np. na nakrętkę od wody mineralnej) i po wykorzystaniu wyrzucić. Chodzi o utrzymanie czystości politury co by potem złota nie zanieczyścić albo grudek czy włosia z pędzla nie podmalować pod mikstion.
Przepisów na politury szelakowe jest wiele i wszystkie są dobre o ile prowadzą do otrzymania rzadkiego lakieru spirytusowego.
Nic nie jest niczyje bo wszystko jest Boga.
Avatar użytkownika
Krzysztof
 
Posty: 352
Dołączył(a): 14 wrz 2013, o 18:58
Lokalizacja: Polska

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez hamfast » 2 mar 2016, o 13:19

Bardzo wam dziękuję za pomoc ;-)
hamfast
 
Posty: 63
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 10:12

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez hamfast » 5 mar 2016, o 15:14

Próbki na desce ćwiczebnej przeprowadzone.
Grawerkę zrobiłem dwoma głębokościami, wiem, jak mi wychodzi lepiej, w którym przypadku szlagmatel nie rozrywa się później na rowkach graweru.
Wiem, że do szelaku nie nadaje się ani 70% skażony denaturat, ani - pomimo swoich deklarowanych 95% - nie nadaje się do tego amol :lol: Na tamtych specyfikach szelak rozpuszczał się 3 dni, i nawet stojąc na grzejniku nie rozpuścił się właściwie - na spodzie robiła się taka klucha, która nie chciała się rozpuścić. W rezultacie jakoś rozmieszałem ten szelak na amolu (przynajmniej ładnie pachniało !) i nim impregnowałem grunt pod próbki.

Wykorzystałem mikstion 12h od Meimeri, który polecała Maria. Połowę obszaru przeznaczonego do próbek pociągnąłem po prostu cieniutko pędzlem, tak, że nie było widać śladów włosia. Drugą część dodatkowo roztarłem ciasno zwiniętą pończochą.
Efekt - to po pędzlu w widoczny sposób się zakurzyło, mimo, że deska była zamknięta w szczelnej szafce. Obszar roztarty pończochą był idealnie gładki.
Pomimo swoich przewidywanych 12h, mikstion pięknie dało się pokryć po 7 godzinach. Podejrzewam, że w domu było odpowiednio ciepło, ok. 23-24 stopni.

Zastanawiam się nawet, czy nie był już odrobinę za suchy, ponieważ na łączeniach kawałków szlagmetalu wyraźnie widać przerwę w złoceniu - z pod spodu widać goły grunt. Co może być powodem ?


Druga sprawa - szelak+amol po przecedzeniu był klarowny, przezroczysty, z tym, że pomimo cedzenia miał jakieś grudki - rozumiem, że nie rozpuścił się do końca ?

Jaki w ogóle powinien być szelak do użytku - klarowny, czy taki mętny, ale bez grudek ?
Po próbkach z denaturatem i amolem kupiłem najzwyklejszy spirytus 95% i w nim płatki szelaku rozpuściły się bez śladu dosłownie w ciągu godziny, ale cała mikstura wygląda jak kawa z mlekiem (kolor i mętność). Tak ma być ? Jeszcze nie cedziłem.
hamfast
 
Posty: 63
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 10:12

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez hamfast » 6 mar 2016, o 15:25

Połozyłem szlagmetal na całej ikonie. Efekt jest o niebo lepszy niż to, co uzyskiwałem do tej pory :-)
Do pełnego sukcesu jeszcze daleko, bo widać każdą niedoskonałość gruntu, której nie zauważyłem wcześniej (kilka porów po pęcherzykach).
Po lekkim przeszlifowaniu powierzchni wełną nie widać miejsc połączeń płatków.

Powiedzcie mi, kiedy mogę zacząć teraz malować farbami ?
Szelaku mogę też używać jako werniksu do szlagmetalu, tak?
W formie 15% roztworu, którym zabezpieczałem grunt, czy muszę coś rozrzedzać ?
hamfast
 
Posty: 63
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 10:12

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez Maria » 6 mar 2016, o 16:45

Ja zabezpieczałam szlagmetal szelakiem. Nie potrafię powiedzieć, jak powinien być rozrzedzony. Mogę tylko podać parę uwag ,,po". Jeśli na szlagmetalu lub złocie po zaszelakowaniu wyjdą ci smugi- takie mleczne, to znaczy, że w szelaku jest za dużo spirytusu. Jak masz jakiś fragmencik próbnej deski, to sprawdź. A z pytaniem, kiedy możesz zacząć malować, to o co chodzi? Jak pozłota jest zabezpieczona, to można zaraz.
Maria
 
Posty: 218
Dołączył(a): 25 lis 2013, o 11:19

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez hamfast » 7 mar 2016, o 17:51

RATUNKU !

Na gotowej pozłocie znalazłem kilka miejsc, gdzie szlagmetal się nie przykleił i chciałem poprawić, dokleić na wierzch fragment płatka..
Posmarowałem mikstionem, poczekałem, aż wyschnie i przykleiłem szlagmetal.
Efekt jest taki ,jak poniżej.

Co teraz ?
Czy powinienem najpierw zamalować poprawiany fragment szelakiem, dopiero potem mikstionem i na to szlagmetal ?
Pozłota nie jest jeszcze zabezpieczona niczym.
Jest możliwe położenia na wierzch drugiej warstwy pozłoty, na całą deskę, bez rywania tej warstwy ?


Jak widać nie maluję teraz ikony, ale takie zamówienie, dla siostrzeńca żony.

A miałem już dziś malować...

P.S. Mam wcześniej zakupiony werniks MOKKA do pozłoty, którego używałem wcześniej. Mogę go użyć za miast szelaku do zabezpieczenia pozłoty ?
Załączniki
20160307_173632.jpg
hamfast
 
Posty: 63
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 10:12

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez PiSzu » 8 mar 2016, o 11:41

Skoro to szlagmetal to połóż jeszcze raz całość - nie ma co się bawić w szczegóły
PiSzu
 
Posty: 12
Dołączył(a): 25 lis 2014, o 16:54

Re: Złocenie na mikstionie olejnym - jak najprościej?

Postprzez hamfast » 8 mar 2016, o 11:57

Dobra, tylko jak dokładnie, bo nie chcę za chwilę trzeci raz kłaść - położyć szelak - mikstion - szlagmetal,
czy od razu mikstion i szlagmetal ?
hamfast
 
Posty: 63
Dołączył(a): 26 sty 2016, o 10:12

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Techniki pozłotnicze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron