Strona 1 z 1

MB Pneumatofora

PostNapisane: 13 paź 2013, o 09:55
przez maja
MB Pneumatofora - moje widzenie tematu.

Obrazek

Re: MB Pneumatofora

PostNapisane: 13 paź 2013, o 20:41
przez teresamuszakowska
Maju...ikona bardzo piękna...taka ciepła intymność Maryi z Duchem Świętym...piękna w kolorze...

nie trzyma się kanonicznego rysunku...nie wiem do końca czy można twórczo, po swojemu przedstawić ikonę...czy ona jest ikoną?????

sama mam takie twórcze zapędy aby namalować po swojemu ikonę ale czy to można nazywać ikoną???...może ktoś napisze coś na ten temat...czy można tak malować?...czy trzeba trzymać się kanonów?...a jak trzymać się kanonów to można namalować swoją ikonę?...

Re: MB Pneumatofora

PostNapisane: 14 paź 2013, o 08:25
przez lukaszmatysik
teresamuszakowska napisał(a): ... to można namalować swoją ikonę?...

Swoją? Co przez to rozumiesz?

Re: MB Pneumatofora

PostNapisane: 14 paź 2013, o 15:32
przez teresamuszakowska
Swoją tzn...zmienić kolor szat...kolor tła...twarz namalować nie tak jak na ikonie np.MB Włodzimierskiej tylko po swojemu...architekturę inną...przyrodę inaczej...

czy to również będzie ikona...

np. Maja tę ikonę namalowała po swojemu...tak jak sama chciała ją widzieć...

Re: MB Pneumatofora

PostNapisane: 15 paź 2013, o 13:59
przez Evagelia
...

Re: MB Pneumatofora

PostNapisane: 16 paź 2013, o 15:44
przez maja
Nie, nie nazywam tej pracy ikoną :) podobnie nie jest dla mnie ikoną inne przedstawienie (najbardziej znane) MB Pneumatofory jak i np. bardzo rozpowszechniony wizerunek Św. Rodziny. Są to dla mnie obrazy inspirowane ikoną. Te dwa przedstawienia są zupełnie "nie moje". Ale istnieje wiele prac mających u swych źródeł ikonę ( je same trudno ikoną nazwać ), które w wyjątkowy sposób do mnie przemawiają, zachwycają mnie, zachęcają do modlitwy i wzbudzają we mnie wdzięczność dla Pana Boga za talent jakim obdarzył artystę. Zdarzają się także prace współczesne, które teoretycznie trzymają się kanonu ikony a dla mnie są zimne, odnoszę wrażenie, że ktoś je stworzył tylko po to, by móc ujrzeć w oczach innych ludzi podziw dla swego kunsztu.... Ale rzecz jasna to tylko i wyłącznie moje - bardzo subiektywne - odczucia.

Re: MB Pneumatofora

PostNapisane: 2 lut 2016, o 14:07
przez hamfast
Nie jest to ikona "kanoniczna", ale co do pytania wcześniej zadanego, czy można ikonę namalować "po swojemu", to właśnie przy zbieraniu materiałów przed malowaniem Pneumatofory, znalazłem takie oto zdanie:


Pneumatofora... czyli Matka Boża niosąca Ducha Świętego. Ikona powstała na początku lat 80. w Pracowni Karmelu Miłości Miłosiernej Braci Trapistów z Tibhirine. Nie jest więc ikoną kanoniczną wg starego stylu. Została napisana jako rezultat medytacji nad tekstami św. Maksymiliana Kolbe, który widział w Maryi autentyczną ikonę Ducha Świętego.

Prawosławny teolog Sergiej Bułgakow napisał: "Są możliwe i pojawiają się nowe ikony, o nowej treści. Życie Kościoła nigdy nie wyczerpuje się przeszłością, ma teraźniejszość i przyszłość, zawsze będąc kierowanym przez Ducha Świętego. (...) Jest tylko problem czy pojawi się odwaga twórcza i natchnienie, aby pojawiły się nowe ikony"

Co wy na to ?

Re: MB Pneumatofora

PostNapisane: 2 lut 2016, o 16:12
przez Adrian
Czy ikonę można namalować po swojemu?

Przede wszystkim ikona jest dziełem Ducha św., a nie artysty. Jeśli robisz w ikonie co chcesz, np. zmieniasz kanony, to dzieło nie działa w pełni jako ikona, a często ikoną w ogóle nie jest.

Można, a nawet trzeba tworzyć nowe ikony, byleby były zgodne z kanonami i wiarą Kościoła. Tak jest np. w przypadku ikony NMP Fatimskiej (którą jutro piszę), czy św. Jacka. Wymogów ikony nie spełnia już obraz św. Rodziny, który w rozumieniu prawosławnym jest wręcz bluźnierstwem przeciw Maryi. W moim odczuciu najbardziej znana Pneumatofora również wygląda jakoś "nieikonowo", może się mylę. Martwi mnie jednak sam tytuł - Pneumatofora, czyli Przynosząca Ducha św. Z tego co ja wiem, to Ducha posyła Jezus, a nie Maryja, więc o poprawność teologiczną też można się kłócić.

Ikona nie musi być w jakimś stylu, by była poprawna. Wystarczy wierność kanonom. Wtedy można nawet własny styl wymyśleć (właściwie to czyni to Duch św.).